eduskrypt.pl - platforma nominowana do WORLD SUMMIT AWARD 2007

"Sweet Home, Chicago..." Adam Lizakowski wydał dwujęzyczny album poetycki w 25 rocznicę swego debiutu.

"Dwadzieścia pięć lat temu debiutowałem w ogólnopolskim "Tygodniku Kulturalnym", wydawanym w Warszawie, u redaktora literackiego Tadeusza Nowaka, uważanego za klasyka poezji polskiej XX wieku - wspomina Adam Lizakowski – “Rok później, w październiku 1981, wyjechałem z Polski do Austrii, a po dziewięciu miesiącach wylądowałem w San Francisco, w Kalifornii. Minęło dziewięć lat i zamieszkałem w Chicago, gdzie jestem już piętnasty rok. Zastanawiam się, w ilu słowach, zdaniach mogę zmieścić swoją biografię człowieka, poety, emigranta, Polaka i co mogę o sobie napisać po 25 latach? Na pewno album ten nie odpowie na te pytania, ale może w pewnym stopniu pokazać moje życie w Chicago. A moje życie nie różni się aż tak bardzo od wielu innych emigrantów z Polski i innych stron świata" - czytamy w autorskim wprowadzeniu "Mija 25 lat od mojego debiutu", otwierającego okazałe wydawnictwo "Chicago, City of Hope in Poetry and Photography" czyli "Chicago miasto nadziei w poezji i fotografii" Adama Lizakowskiego, firmowane konsekwentnie przez Grupę Poetycką "Niezapłacony Rent" w Chicago, na czele której autor stał przed laty ...

Nowy album poezji Adama Lizakowskiego wypuszczony w twardej oprawie z pięknymi zdjęciami monumentalnych wieżowców Chicago na okładce, wykonanymi przez samego poetę, jest przede wszystkim znaczącym krokiem w stronę nowych, potencjalnych czytelników" po drugiej stronie barykady", a raczej języka, dzięki współpracy z Adrianem Wisnickim, tu urodzonym członkiem tej samej grupy poetyckiej, "Niezapłacony Rent", który oferuje troskliwie wybrane wiersze Lizakowskiego w wersji angielskiej. To daleko więcej niż tylko gest formalny: poeta Adam Lizakowski nabrał wyraźnie przekonania, że to, co tworzył i pisał, nie jest dłużej dobrem tylko jego etnicznej wspólnoty, a należy już do kultury amerykańskiej metropolii nad jeziorem Michigan, w której odnalazł w Ameryce swój nowy dom. Jestem zdania, że jubileuszowe wydawnictwo, jakie na 25 lecie swojej drogi twórczej zafundował sobie autor (z pomocą sporego grona przyjaciół i sympatyków wymienionych na ostatniej karcie albumu) ma walor odważnego, godnego śledzenia odzewu, wyzwania. Polski poeta z Pieszyc czuje się dziś cząstką Chicago, jego atmosfery i specyficznej aury miasta, współtworzonej wcześniej przez tutejszych klasyków - Walta Whitmana czy Carla Sandburga - do czego od dawna otwarcie się przyznaje. Co więcej, jest przekonany, że teraz jego obserwacje, watki i tematy wlewają się do współczesnego kotła "miasta wielkiej nadziei". Czy tego samego zdania będą teraz amerykańscy odbiorcy - chętnie bym się tego dowiedział ...

Mamy tu do czynienia z prawdziwie zajmującym dialogiem dwóch poetów z polskim rodowodem, o cokolwiek tylko odrębnych życiorysach, którzy przypatrują się sobie i własnej drodze, jak dwóm stronom tej samej monety. Ten kulturowy dialog istnieje w "Chicago City of Hope" już od pierwszych stron i nadaje całemu przedsięwzięciu intrygujący, zarazem bardzo personalny wymiar. Okazuje się, że był to jeden z najlepszych pomysłów Lizakowskiego i Wisnickiego, który z pewnością przemówi, co więcej, poruszy tak anglojęzycznego jak i polskiego czytelnika. Adrian jest w pełnym tego słowa znaczeniu młodym Amerykaninem, tutaj uformowanym i wykształconym, choć wywodzącym się z polskiej rodziny.

Tłumacząc poezje starszego wiekiem i doświadczeniem kierownika grupy, emigranta z kraju, najwyraźniej odkrywa nowe aspekty i wymiary polskiej wrażliwości. W tym sensie, Wisnicki okazał się najlepszym z możliwych "translatorów" - jako poeta dysponującym realnym, żywym językiem tego kraju, ale lepiej niż inni, rozumiejącym stan ducha lidera grupy "The Unpaid Rent", Adama Lizakowskiego.

Dialog polega także na tym, że to Lizakowski tłumaczył wcześniej na język polski poezje Adriana, piszącego wyłącznie po angielsku, i poruszającego się po tak rożnych i wręcz filozoficznie abstrakcyjnych obszarach tematycznych w porównaniu z zainteresowaniami autora "Trzech Meksykanów z lodówką" czy "Miłości po chicagowsku", który żył realiami ulicy Milwaukee i etnicznych nizin, jakie nie przenikały nawet do wierszy Wisnickiego. To, co się dalej stało, okazało się dopiero ciekawe: otóż Adrian po latach, teraz jako tłumacz wierszy Lizakowskiego, odkrył w ich nieoczekiwany walor zapisu kultury nowej emigracji do Ameryki. Zatem materiału nie tyle nawet artystycznego, co cennego poznawczo dla swoich studentów, kiedy jako początkujący pracownik uniwersytecki w Nowym Jorku zaczął wykorzystywać je na swoich zajęciach seminaryjnych, poświeconych wieloetnicznemu "kotłowi" kultur i ekspresji w dzisiejszej Ameryce, demonstrując zwłaszcza "polskie doświadczenie", świat emigranta stawiającego pierwsze, własne kroki w wielkomiejskiej dżungli San Francisco, a potem Chicago - i kiedy ku własnej radości odkrył, że zapis ten przemawia z dużą siłą do wyobraźni jego grupy.

Niewątpliwie potraktowano to jako dobry omen, który zachęcił obu autorów do opublikowania obecnego albumu "Chicago City of Hope", zachęcił ich do zdwojonego wysiłku, w przekonaniu, że to, co robią, może rzeczywiście trafić skutecznie również do literackiego audytorium Ameryki. Jest to, bowiem autentyczny "akt wiary" w ten kraj i jego kulturę, noszący przy tym silne piętno indywidualnego doświadczenia, a zarazem apelujący uniwersalnym poczuciem wspólnego losu i solidarności wszystkich , którzy żyją dziś pod niebem tego kraju. To Amerykanie lubią!

Zbiór 29 wyselekcjonowanych wierszy Adama Lizakowskiego został dobrany w trybie nader przemyślanym . Rozpoczyna go osobiste credo poety , zawarte w jego wczesnych wierszach: "My Poems" i "The Poet" (prezentowanych jak wszystkie późniejsze w obu wersjach oryginalnej, polskiej oraz angielskiej, tłumaczonej) a rozwija poprzez określanie stosunku poety zarówno do nowego kraju, który obrał ("American Poets") jak i porzuconej ojczyzny ("The Fatherland"). Trzon kolekcji tworzą , zgodnie z tytułem albumu , wiersze o samym mieście Chicago, tym z legend i literatury ("Chicago City of Dreams" czy "The Legend of Chicago" a w ślad za nimi "Illinois"- dedykowany pierwszym mieszkańcom tych ziem ), "The Prairie" oraz "Chicago Dust". Cykl kontynuują małe studia odbijające realia metropolii: " The Scrapers of Chicago", "Chicago in the Throes of Heath", "Spring in Chicago" oraz "A May Afternoon im Chicago". W ślad za tym pojawia się seria dobitnych sytuacji z życia emigrantów: "Bakery on Chicago Avenue", "Green Card", "Love Chicago- Style" czy "Maxwell Street". Zbiór zamykają wiersze - wyznania: "If I had your love, America", "A Letter to Walt Whitman","Carl Sandburg" i wymownie korespondujący z nimi utwór "Miłosz", wyrażający osobistą pamięć Lizakowskiego z jego dawnych spotkań z Noblistą.

Nieoczekiwanym, ale zdecydowanie na plus akcentem, okazały się wplecione przez Lizakowskiego zdjęcia współczesnego, "wielkomiejskiego" Chicago, jak i archiwalne, przypominające realia Chicago "polonijnego", emocjonalnie wzbogacające album, wszystkie w klasycznej tonacji fotografii czarno- białej, pochodzące z tak kontrastowo rożnych epok . Co ciekawsze, autorem większości impresji jest twórcą wierszy, Adam Lizakowski, który dal się teraz poznać jako poeta fotografii mających uzmysłowić optykę patrzenia emigranta na symbole wielkiej Ameryki. To z pewnością mu się powiodło, co nie umniejsza wcale sentymentalnych atutów starych fotografii z dzielnicy polskiej, jeszcze z końca XIX wieku, owych umundurowanych kadetów przed dopiero, co otwartą siedzibą Związku Narodowego Polskiego przy Division Street, drukarzy i urzędników pisma polonijnego "Zgoda", tłumów pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki jeszcze w parku Humbolta, czy mas emigrantów po II wojnie światowej, przysłowiowych "dipisów" witanych przez władze i działaczy Związku oraz Kongresu ...

To charakterystyczne i sympatyczne, że poeta nowej emigracji uznaje tamte karty polskich dziejów Chicago za bliskie sobie i jego generacji, za część spuścizny, z którą się swoiście emocjonalnie identyfikuje ...

Wojciech A. Wierzewski

Adam Lizakowski: "Chicago City of Hope, In Poetry and Photography/Chicago miasto nadziei w poezji i fotografii", Edited and translated by Adrian Wisnicki, The Unpaid Rent Poetry Group, Chicago 2005, 80 str.

 góra strony




Koszyk jest pusty
Zaloguj się:

adres e-mail:

hasło:
   
« Zarejestruj się
Wpisz pobrany
kod dostępu:
 
Polecamy:
















Google
    
UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii, proszę zapoznać się z polityką prywatności platformy edukacyjnej eduskrypt.pl
ZAMKNIJ